WYBIEG DLA ŚWINKI ORAZ WARUNKI MIESZKANIOWE W ZIMIE

Jak wiecie gorąco zachęcamy wszystkich do tego, żeby Wasze świnki mieszkały poza ludzkim domem i przychodziły do niego tylko na zaproszenie. Dlatego chcemy się podzielić kilkoma przemyśleniami na temat świńskiego wybiegu.
Minimalna powierzchnia budy dla jednej dorosłej mikroświnki powinna wynieść ok. 80×100 cm, wysokość 50 cm z tym, że buda powinna mieć dach wystający poza część do spania, żeby chronić przed zacinającym deszczem. Warto zaznaczyć, że świnka rośnie długo, więc najpierw buda powinna być duuużo mniejsza, bo maleńka świnka zwyczajnie w niej zmarznie. Budę lepiej wyścielić sianem i słomą, niż kocem, gdyż naturalna ściółka lepiej absorbuje wilgoć. Buda powinna być porządnie ocieplona i osłonięta od deszczu i wiatru.
Powierzchnia wybiegu – dla jednej świnki powinna wynosić minimum 20-25 m2, przy założeniu, że im większy, tym lepszy. Drzewa na wybiegu nie przeszkadzają – u nas rosną orzechy, wiśnia, śliwa i porzeczka i świnki nic im nie robią. Dodatkowo, uwielbiają wyjadać owoce opadłe z drzew, a jesienią pożerają też orzechy wraz ze skorupką, które są dla nich cennym źródłem białka. Pilnujemy, żeby nie jadły zbyt wielu śliwek, gdyż potem wyglądają jakby miały eksplodować. Inne rośliny nie uchowają się na wybiegu zbyt długo – zostaną zryte i skonsumowane. Co prawda niektóre świnki nie ryją, lecz skubią trawę, ale to rzadkość. Wyjątkiem jest mlecz (mniszek), który jest na tyle głęboko ukorzeniony i ekspansywny, że powinien przetrwać pod rządami świnki oraz topinambur (słonecznik bulwiasty), który tworzy bulwy pod ziemią, a nad powierzchnią wysoką wiechę z liści. Obie części stanowią duży przysmak dla świnki.
Niektórzy właściciele wysypują wybieg korą – to estetyczne rozwiązanie, ale kosztowne, bo co pewien czas korę trzeba wymieniać. Warto natomiast wysypać świnkom trochę piasku – takiego jak w piaskownicy dla dzieci. Będą w nim ryć, tarzać się i wygrzewać.
Jeśli świnka żyje cały czas na dworze, to nad budą powinna mieć rodzaj otwartej zadaszonej wiaty. Podaję link do takiego rozwiązania. To pozwala jej wyjść z budy w deszczowy lub śnieżny dzień i załatwić się bez moknięcia. http://www.pigs4ever.com/pot_belly_pig_information/outdoor_pet_pig_housing.php
Tu http://lancashiremicropigs.co.uk/micro-pigs-for-sale/ z kolei jest przykład wypasionych domków. Proszę jednak pamiętać, że dla samotnej świnki w takim domku będzie za zimno – jest zdecydowanie za wysoki. Budę warto natomiast ustawiać na podeście, niewysokim, ale dodatkowo chroniącym przed wilgocią. Wilgoć jest dla świnek najbardziej niebezpieczna, bo łatwo wtedy o zapalanie płuc, które u świnek często przebiega prawie bezobjawowo, a kończy się tragicznie.
Na idealnym wybiegu przydałby się basen – miejsce do taplania się w wodzie w gorące dni. My wkopujemy w ziemię duże plastikowe kuwety. Ponieważ jednak czasem do nich siusiają, warto zadbać o łatwą wymianę wody. No i basen powinien im sięgać maksymalnie do brzucha, żeby się nie potopiły.
Wybieg powinien mieć miejsca całkowicie zacienione. Choć świnki bardzo lubią wygrzewać się w słońcu, to jednak w upalne dni szukają cienia, a jasne świnki mogą zostać poparzone, dlatego głęboki cień jest konieczny.
Dalej – w wersji idealnej – na wybiegu powinien być również fragment utwardzonej powierzchni, co sprzyja ścieraniu racic. Przydaje się również stary pień drzewa, o który świnka mogłaby się czochrać i ocierać.
Bardzo ważne jest ogrodzenie – które należy wkopać na jakieś 30 cm w ziemię i zabezpieczyć przed podkopaniem. To działa w obie strony – świnka potrafi wyryć krater, a inne zwierzęta dostać się do niej przez podkopanie. U nas ogrodzenie ma 2 metry wysokości, żeby chronić świnki przed wiejskimi psami. Oczywiście, gdy takiego zagrożenia nie ma – może być niższe, ale nie niższe niż 1,30 cm, gdyż świnki są zaskakująco skoczne.
Generalnie, im więcej atrakcji na wybiegu, tym może być mniejszy, choć zawsze warto zadbać o to, żeby świnka mogła się po prostu rozpędzić. Nie robią tego często, ale czasem takie szalony galopy się im zdarzają.
Zachowanie świnki na wybiegu jest bardzo indywidualne, dlatego należy się nastawić, że będziemy adaptować wybieg do upodobań naszego prosiaka. My mamy w naszym stadku prawdziwy mix upodobań: Chrumek właściwie non stop biega, Arielka ryje jak profesjonalna koparka, Ruda skacze jak ping-pong, Julek wygrzewa boki i porusza się w tempie żółwia, Holka i Knedel majestatycznie spacerują, a Dzika węszy godzinami niczym pies tropiący.
Gorąco zachęcam, abyście przesyłali do nas zdjęcia wybiegów i domków waszych świnek!

Możliwość komentowania jest wyłączona.